Dron DJI Agras 2025 nad polem z chmurami w tle.

Drony rolnicze – zwolnienie ULC do 180 kg w praktyce

Drony rolnicze przestały być w Polsce sprzętem dla odważnych. Od stycznia 2026 roku obowiązuje zwolnienie Prezesa ULC, które pozwala wykonywać opryski i siewy maszynami o masie startowej do 180 kilogramów bez każdorazowego zezwolenia na operację w kategorii szczególnej. Dla gospodarstw i firm usługowych to różnica między tygodniami procedur a wyjazdem w pole następnego dnia. Ciężkie drony rolnicze przestały być w Polsce sprzętem, którego użycie trzeba planować z miesięcznym wyprzedzeniem.

Jest jednak druga strona tej medalu, o której mało kto pisze wprost: zwolnienie wygasa 8 września 2026 roku, a korzystanie z niego obwarowano konkretnymi wymaganiami wobec pilota i sprzętu. Poniżej przechodzimy przez jedno i drugie.

Drony rolnicze – zwolnienie ULC do 180 kg w praktyce

Co dokładnie zmienia zwolnienie ULC

Podstawą jest decyzja Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego nr LBSP-1.503.1.2025.ULC.1 z 16 grudnia 2025 roku, zawierająca zwolnienie oznaczone numerem LBSP/SPEC/O/2026-01. Obowiązuje ono od 7 stycznia do 8 września 2026 roku, czyli obejmuje kluczową część sezonu wegetacyjnego.

Formalnie zwolnienie uwalnia operatorów od części wymagań rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2019/947 – konkretnie art. 4 ust. 1 lit. a–b oraz e–f, a także art. 12 ust. 2. W praktyce oznacza to jedno: drony rolnicze o odpowiedniej masie mogą pracować bez indywidualnego zezwolenia ULC na każdą operację.

Zakres podmiotowy jest węższy, niż sugerują nagłówki. Zwolnienie obejmuje operacje wykonywane do celów rolniczych, ochrony zwierząt oraz profesjonalnej prezentacji systemu bezzałogowego – z wyraźnym wyłączeniem lotów sportowych i rekreacyjnych. Jeśli chcesz sfilmować pole na potrzeby social mediów, to już inna kategoria operacji. Warto to rozumieć dosłownie: liczy się cel lotu, a nie to, że maszyną są drony rolnicze.

Ze 105 na 180 kilogramów – dlaczego to konkretna różnica

Do 6 stycznia 2026 roku obowiązywało analogiczne odstępstwo nr LBSP/SPEC/O/2025-02, ale z limitem 105 kg. Podniesienie progu do 180 kg nie jest kosmetyką. To właśnie ono sprawiło, że największe drony rolnicze dostępne na rynku przestały być w Polsce sprzętem wyłącznie wystawowym.

Najlepiej widać to na przykładzie. Maksymalna masa startowa DJI Agras T100 wynosi 149,9 kg. Pod starym limitem 105 kg ten model po prostu nie mieścił się w uproszczonej procedurze – mimo że fizycznie był dostępny na rynku. Dopiero nowy próg sprawia, że tak duże drony rolnicze da się legalnie wprowadzić do pracy bez indywidualnego zezwolenia. Szczegóły techniczne opisaliśmy w artykule o DJI Agras T100, a lżejsze konstrukcje omawiamy przy okazji.

Wniosek dla planujących zakup: przed decyzją sprawdź nie udźwig, tylko MTOM. To on decyduje o tym, czy drony rolnicze zmieszczą się w zwolnieniu, czy będą wymagały pełnej analizy ryzyka.

Wymagania wobec pilota i operatora

Zwolnienie nie znosi kompetencji – przenosi tylko ciężar formalności. Drony rolnicze wciąż są maszynami o masie porównywalnej z motocyklem, więc ULC nie odpuścił niczego w kwestii przygotowania pilota. Żeby z niego skorzystać, musisz spełnić trzy warunki:

  1. Kompetencje STS-01 – uprawnienia do scenariusza standardowego. Uwaga: dawne krajowe NSTS nie wystarczą, bo wygasły z końcem 2025 roku.
  2. Szkolenie dodatkowe – teoretyczne i praktyczne, na konkretnym typie drona, którym będziesz pracować. Nie jest przenoszalne między modelami.
  3. Ewidencja szkoleń – operator ma obowiązek prowadzić dokumentację odbytych szkoleń.

Ten pierwszy punkt jest najczęstszym źródłem problemów. Wielu operatorów latało wcześniej na oświadczeniu NSTS i po jego wygaśnięciu odkryło, że ich drony rolnicze stoją w garażu. Kontekst prawny opisaliśmy szerzej w przewodniku po przepisach dronowych.

Wymagania wobec sprzętu

Drony rolnicze objęte zwolnieniem muszą spełniać warunki techniczne, które ULC określił dość precyzyjnie:

  • Produkt seryjny – konstrukcje amatorskie i mocno modyfikowane odpadają.
  • Geocage – wirtualna klatka, poza którą maszyna nie wyleci.
  • RTH – automatyczny powrót do miejsca startu.
  • Migające zielone światło – wymagane przy operacjach nocnych.

W praktyce fabryczne drony rolnicze uznanych producentów spełniają te warunki od ręki, bo Geocage i RTH są dziś standardem w tej klasie sprzętu. Problem pojawia się przy maszynach składanych na zamówienie albo przerabianych pod konkretne gospodarstwo – takie drony rolnicze wypadają ze zwolnienia, nawet jeśli technicznie są bezpieczne.

Czego zwolnienie nie załatwia

To jest sekcja, którą warto przeczytać dwa razy, bo tu najłatwiej o kosztowną pomyłkę. Zwolnienie dotyczy wyłącznie prawa lotniczego. Nie zwalnia z niczego innego.

Środki ochrony roślin. Ułatwienie w przepisach lotniczych nie ma wpływu na przepisy o stosowaniu środków ochrony roślin. Zabiegi z powietrza podlegają odrębnym ograniczeniom, a etykieta preparatu nadal decyduje o tym, czy wolno go aplikować w ten sposób. To najczęstsza pułapka: pilot ma papiery, drony rolnicze mają certyfikaty, a preparat i tak nie jest dopuszczony do oprysku z powietrza.

Ubezpieczenie OC. Obowiązkowa polisa obejmuje drony od 250 g do 20 kg, ale w przypadku cięższych maszyn wymagania ubezpieczeniowe wynikają z przepisów unijnych i są jeszcze poważniejsze. Brak wymaganego ubezpieczenia to kara sięgająca 4000 zł. Więcej w artykule o obowiązku ubezpieczenia OC.

Zgłoszenie lotu. Każda operacja, także rolnicza, wymaga check-inu w aplikacji DroneTower. Zwolnienie nie tworzy tu żadnego wyjątku – jak to zrobić, opisaliśmy w poradniku po aplikacji DroneTower.

Strefy geograficzne. Pole nie jest przestrzenią neutralną. Jeśli leży w strefie DRA-R albo w zasięgu CTR, obowiązują dodatkowe ograniczenia niezależnie od tego, że wykonujesz zabieg agrotechniczny.

8 września 2026 – co potem

Zwolnienie ma charakter pomostowy. ULC wprost zaznacza, że to rozwiązanie tymczasowe, obowiązujące do czasu wprowadzenia docelowych regulacji unijnych przez EASA. Data 8 września nie jest przypadkowa – zamyka sezon zabiegowy. Po niej drony rolnicze wracają, przynajmniej formalnie, do procedury z indywidualnym zezwoleniem.

Co to oznacza dla planowania? Jeśli kupujesz drony rolnicze z myślą o sezonie 2027, nie zakładaj, że obecne uproszczenia będą obowiązywać automatycznie. Przy poprzedniej edycji zwolnienie zostało przedłużone i rozszerzone, ale to była decyzja uznaniowa, a nie mechanizm gwarantowany.

Rozsądna strategia jest taka: inwestuj w kompetencje, nie w luki prawne. Uprawnienia STS-01 i szkolenie typowe zostają z Tobą niezależnie od tego, jak potoczą się przepisy. Warto też śledzić komunikaty ULC pod koniec sierpnia – wtedy zwykle pojawiają się decyzje na kolejny okres.

Checklista przed pierwszym zabiegiem

Zanim drony rolnicze wyjadą w pole, przejdź przez tę listę. Każdy punkt to osobna podstawa prawna, a kontrola sprawdza je niezależnie od siebie:

  1. Rejestracja operatora w KSID i numer operatora naklejony na maszynie.
  2. Ważne kompetencje STS-01 oraz zaświadczenie ze szkolenia dodatkowego na tym konkretnym typie drona.
  3. Ewidencja szkoleń prowadzona i dostępna do okazania.
  4. Polisa OC odpowiadająca masie startowej maszyny.
  5. Check-in w DroneTower wykonany przed startem, sprawdzone strefy nad polem.
  6. Etykieta środka ochrony roślin dopuszczająca aplikację z powietrza.
  7. Sprawny Geocage i RTH, a przy pracy nocnej – migające zielone światło.

Siedem punktów, kilkanaście minut sprawdzenia. Znacznie mniej niż tydzień oczekiwania na zezwolenie, które jeszcze rok temu było konieczne.

Najczęstsze pytania

Czy zwolnienie obejmuje drony rolnicze poniżej 25 kg?

Tak, limit 180 kg to górna granica, nie dolna. Przy lżejszych maszynach warto jednak sprawdzić, czy operacja nie mieści się w scenariuszu STS-01 na zwykłych zasadach – bywa to prostsze.

Czy potrzebuję zezwolenia na każdy zabieg?

Nie, i na tym polega istota zwolnienia. Zamiast indywidualnego zezwolenia na operację działasz w ramach warunków określonych w decyzji ULC.

Czy uprawnienia NSTS wystarczą?

Nie. Krajowe scenariusze wygasły 31 grudnia 2025 roku i nie podlegają konwersji. Potrzebne są kompetencje STS-01.

Czy mogę świadczyć usługi oprysków dla innych gospodarstw?

Tak. Zwolnienie nie rozróżnia lotów na własne potrzeby i usługowych, więc drony rolnicze mogą pracować także komercyjnie. Rozróżnia cel operacji – rolniczy tak, rekreacyjny nie.

Podsumowanie

Drony rolnicze mają w 2026 roku najlepsze warunki prawne w historii polskiego rynku – ale w oknie czasowym, które zamyka się 8 września. Zwolnienie ULC podniosło limit ze 105 do 180 kilogramów, co realnie otwiera drogę najcięższym maszynom, i zdjęło obowiązek uzyskiwania zezwolenia na każdą operację.

Cena za to ułatwienie jest jednak konkretna: kompetencje STS-01, szkolenie na typie, ewidencja, sprzęt seryjny z Geocage i RTH oraz pełna zgodność z przepisami o środkach ochrony roślin. Kto to ma, może pracować szybko. Kto liczy, że zwolnienie zastąpi uprawnienia, prędzej czy później spotka się z kontrolą.

Stan na 27 lipca 2026 roku. Pełna treść decyzji dostępna jest na stronie BIP Urzędu Lotnictwa Cywilnego – to dziesięć stron, ale warto przeczytać w całości przed pierwszym zabiegiem.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *